Druga strona

... czyli co kryje się za kurtyną.

 

Pracuję i piszę na BookLikes. Czytam, piszę, kawę piję.

Mężczyzna i spinki, czyli literatura na mankietach

Zainspirowana wpisem o butach i książkach (w końcu jestem kobietą) na portalu dla bibliotekarzy Pulowerek, postanowiłam zajrzeć do męskiej garderoby. Stereotypowo, kobieta to buty i torebki. No i książki, wiadomo przecież, że kobiety czytają więcej.  A mężczyzna?

 

Bokserki, koszula, marynarka, kapelusz bezsprzecznie kojarzą się z płcią męską (jeżeli chodzi o garderobę). Ale zaraz, zaraz. Tak może i było ale parę lat temu. Teraz kobiety wtargnęły również do męskich szaf, aby przywdziać niegdysiejsze akcesoria męskie. I tak oto nie trudno na ulicy spotkać kobietę ubrana w koszulę z krawatem i w kapeluszu a w zaciszu domowym przechadzającą się w bokserkach. Jest jednak jedna rzecz, która się uchowała. Drodzy panowie, spinki.

 

Spinki do mankietów to symbol męskiej elegancji, a nawet wyrafinowania. Gadżet na miarę hipstera, no bo kto dziś spinki nosi? A warto się przecież wyróżnić. Zwłaszcza że owe spinki mogą mieć tak fantazyjne kształty i fasony. A wszystkie inspirowane literaturą.

 

Każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno romantyk, miłośnik fantasy i Tolkiena, czy kryminalnych zagadek Holmesa.



Fan komiksów również odnajdzie spinki ze swoimi ulubieńcami, których będzie mógł użyć w sytuacji zagrożenia życia. Jeżeli akcje specjalne nie są wam w głowie, to jedno spojrzenie wystarczy, aby poczuć się jak bohater, a przy okazji zaprezentować gust czytelniczy i zwalić kogoś z nóg.

 

 

Spinki mogą stać się również narzędziem marketingowym. Oprócz wspomnianych wyżej cytatów ta niewielka przestrzeń nadaje się wręcz idealnie na logo. Tutaj znaczek znanego wydawnictwa Penguin, ale przecież równie dobrze sprawdziłoby się logo biblioteki, księgarni czy blogowego serwisu książkowego  ;-) Oto książkowy PR w najlepszym wydaniu.



Jeżeli nie chcesz się ograniczać, to możesz po prostu pokazać, że kochasz książki i  już.

 

 

 

Prawdziwą gratką z kolei jest propozycja dla pisarzy z symbolem ich profesji - maszyną do pisania. Symbol symbolem, ale przecież wciąż jest w użyciu, chociażby przez JK Rowling przy pisaniu Harrego Pottera.



Kolejne propozycje są dla tych, którzy lubią postawić kropkę nad i, zgłębiać temat od A do Z, a w wolnych chwilach pobawić się słowem. Przy pomocy dwóch kostek scrabble można co najwyżej poszaleć ze skrótowcami, ale zawsze.



Ostatnia para spinek jest znakiem czasu. Każda dziedzina przełamuje bariery i wychodzi poza schemat. Te spinki można skanować tak jak ostatnią książkę „Archetyptura czasu” Andrzeja Głowackiego, której treść ukryto właśnie w QR kodach. Tajemnicze i intrygujące, w sam raz na randkę.

 

 

Nie pozostaje zatem nic innego jak wziąć książkę w dłoń, fantazyjną spinką zapiąć mankiet i czekać chwili aż te literackie spinki pojawią się w garderobie żeńskiej ;-) 

Teraz czytam

Opowieść podręcznej
Margaret Atwood, Zofia Uhrynowska-Hanasz
Katarzynka
Patrick Modiano, Jean-Jacques Sempé
Zaginiona dziewczyna
Gillian Flynn