Druga strona

... czyli co kryje się za kurtyną.

 

Pracuję i piszę na BookLikes. Czytam, piszę, kawę piję.

Nowa czwarta część Millenium, czyli "Ta książka jest pisana dla pieniędzy"

Po przeczytaniu informacji, że w 2015 roku zostanie wydana czwarta część serii Millenium zdziwiłam się tylko trochę. Słyszałam już plotki o niedokończonej książce autora, która mogłaby uchodzić za sequel sagi i z niewielką ingerencją mogłaby się ukazać na rynku. Zdziwiłam się dopiero, gdy doczytałam, że nowa książka będzie nowa w dosłownym znaczeniu tego słowa.

 

Urwany rękopis Larssona zostanie w przysłowiowej szufladzie, na arenę za to wejdzie nowy autor, który będzie sygnował kontynuację Millenium swoim nazwiskiem. Jest to dla mnie co najmniej niezrozumiałe i zaskakujące.

 

I właśnie w tym momencie aż cisnęła mi się na usta parafraza piosenki Republiki Mamona: Ta książka jest pisana dla pieniędzy.

 

Nowy autor to David Lagercrantz, jest on już publikowany i popularny w Szwecji jak i poza nią więc promocja pewnie tylko częściowo bedzie nawiązywała do nazwiska Larssona. Ale jest coś niesmacznego w tym, że niejako będzie się podszywał pod nieżyjącego już kilka dobrych lat autora. Być może podszywał to nie do końca trafione słowo, ale przecież będzie musiał wczuć się w świat i kreacje stworzone przez swojego poprzednika. Książka Lagercrantza będzie wydawana jako kontynuacja serii więc wszystkie części będą musiały być spójne.

 

Już sobie wyobrażam te plakaty ze sloganami typu: Czwarta część Millenium Stiega Larssona. Na dobrą sprawę to młodsi czytelnicy mogą w ogóle nie zauważyć zmiany autora i po po prostu nie wiedzieć, że ów Larsson już nie żyje. 

 

Nie mam złudzeń. Business is business, każdy chce zarobić. I w tym przypadku widać to bardzo wyraźnie. A może to świetne posunięcie?